Karaoke
Karaoke jest bycze, ale rzadko kiedy jest tworzone, bo u mnie prędzej SA karczmie do posłuchania i do wypicia aniżeli do śpiewania.
Za to kiedyś byłem na wymianie młodzieżowej na Litwie i tam był koleś z Polski, który jest didżejem w imprezie i zorganizował nam karaoke. Było raczej nietypowo, bo były tam specjaliści z różnorakich rejonów, a wszelcy świergotaliśmy po angielsku. Większość akcentów puszczała się we ślady. Ale było śmiesznie za to. Pieśni głównie z repertuaru popowego, kategorię również miała mnogo do proszenia, ale przynajmniej miła aura. Karaoke kojarzy się chyba najczęściej z delikwentami nieumiejącymi świergotać, jednakże wytwarzającymi to w zaparte. Nie musi tak być koniecznie. Jakiś czas temu byłem na karaoke i widziałem dziewczynę (jakaś metalówa), która co prawdziwość za piękna nie istniała, jednakże głos posiadała naprawdę cudny.
Skądinąd to wszystko nic jakby sobie porównać z niektórymi programami „ Możliwości na triumf”, gdzie na przypadek osobnik śpiewa piosenkę Firma Grechuty „Chciałbym ocalić Cię od zapomnienia”.